Wstałam se o 12.30 byłam w łazience i nagle dzwoni domofon <SZOK>
Któż inny jak nie Andrzej, Bartek i Kacper? :)) Szybko się ubrałam, wpuściłam ich i tak jakoś przyjechała Tusia. :) Zjadłam obiad, poszłam z nimi do sklepu i pojechałyśmy z Tusią na Bukowe. Agi nie było na przystanku to pojechałyśmy dalej, wysiadłyśmy na kolorowych domów, zaczął padać deszcz :c
Poszłyśmy po Agę pod Netto i potem na rury, tak lało, że zaszłyśmy do Agi klatki i tam se byłyśmy. :))
EHH ŚLICZNIE, MOKRA JA :( <3 <i Tusia w tle ;>>
Jak przestało padać, poszłyśmy na Buksy. Wyszedł Kula, byliśmy przed jego klatką i poszliśmy szukać wszystkich. Byli pod klatką Daniela, ahh co bo ty było gdybyśmy nie dostały wodą od Patiska ;)
Oni poszli pod Biedronkę, to my też. :D Zadzwoniłyśmy do Gracka i nic w sumie takiego, gadaliśmy, jakieś dziecko przeklinało bo Gracek je uczył HAHAHAHA <3
Mati zabrał mi okulary to doszłyśmy do nich, siedzieliśmy na ławce bo Patisek je dostał i nagle.......
PRZECHODZI JURY *.*
Jezuuuu, aż nie wierzyłam normalnie ehhhh
Z Basią, Emilą, Agą, Tusią i Igą biegałyśmy za nimi po całej pomarańczowej <3 JA BEZ OKULARÓW HAHA <3 *.*
DARŁYŚMY SIĘ I W OGÓLE PODESZŁAM DO NIEGO, PROSZĘ O ZDJĘCIE A ON NIE CHCE :(
Byłam smutna :c
Tusia podała swój numer jego koledze, to on zadzwonił do nas i potem my do niego... Darłyśmy się w cholerę aż moja siostra mi na fb napisała czemu tak piszczymy *.* hahahaha <3 Ogólnie, chłopacy żeby zrobić nam na złość podeszli do jakiegoś żula i robili z nim zdjęcia ZA DARMO AHAHA XD
Kazdy poszedł na ślepca bo uznali, że przynosimy siarę. Poszłyśmy do nich i weszłyśmy ŚPIEWAJĄC BIEBERA HAHAHA. Oni nas zaczęli gonić a my uciekałyśmy wszystkie :(
Później poszliśmy na korty tam był znowu JURY *.* Gadałyśmy trochę z nim i z jego kolegami ;33
AHH I JA MUSIAŁAM ZROBIĆ ZDJĘCIE :D
JURY W TLE *.*
Poszliśmy na gwarną :) Wróciliśmy się autobusem na Buksy, i tak szliśmy se, Tusia poszła... ja zostałam sama z Danielem, Matim, Patiskiem, Rudym i Kulą. Zabrali mi telefon i okulary, zaczęli szantażować i jakoś im to nie wychodziło ^^ Oddali mi wszystko i poszłam na autobus.... telefon mi się rozładował nawet nie wiedziałam która godzina :((( na szczęście zdążyłam XDXD
Jak wróciłam to wyszłam z Emilą, zadzwoniłyśmy do Siwego i akurat dzwoni do nas kolega JUREGO *.* Gadałyśmy z nim chwilkę i się rozłączył :/
Siwy przyszedł z Dominikiem, byli na placu, usiadłyśmy koło nich. <NIE GADALIŚMY HAHA>
Później poszłyśmy się przejść krzyknęłam '' SIWYY! '' mimo, że był koło mnie ahaha boże :x
Zawróciłyśmy i poszłyśmy do domu c: ZNOWU NIE MAM NETA W TELEFONIE :(
RESZTA ZDJĘĆ ;)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz