wtorek, 27 sierpnia 2013

'' nie można powiedzieć, że coś się skończyło jeśli nie miało początku ''

CO ZA DZIEŃ HEH 

Rano byłam u okulisty z tatą, 13.35 spóźniłam się na autobus, Agata się obraziła i ja na nią hahah, więc tak sobie po prostu poszłam do domu przeszło mi i pojechałam następnym o 14.01. Poszłyśmy na swojską beka xd Wróciłyśmy na pomarańczową pogadałyśmy z Kulą i z Danielem oni poszli na korty my na obiad do Agaty :))) Ciota jeszcze musiała posprzątać, masakra ;-; 

Później znowu znalazłysmy się na pomarańczowej nic się nie działo, zaczekałyśmy na Agę i poszłyśmy na korty do Patki, Martyny, Sandry i drugiej Sandry :) O 18.15 poszłysmy do Agaty i wróciłyśmy o 20.00. Aga była na nas zła ale czekałyśmy na Kule PONAD CZAS więc sorrcia ;_; 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz